Mój ogród 2011

Od 27.11.2010 osłony poszły w ruch. byłem do tej zimy dobrze przygotowany. W garażu czekały Big Bagi, kable grzewcze oraz agrowłóknina. Nie brakowało tez chęci do pracy. Było o co walczyć.

WIOSNA

Pierwszy i jedyny raz odkryłem palmy z osłon między 7.01.2011 a 12.01.2011. Oto efekty.

Jak sie okazało zima była mroźna i długa. Mróz który się zaczął 27.11.2010 trwał do 07.01.2011 bez przerwy. Do tego mróz bywał siarczysty sięgający -20C przez kilka dni. W styczniu nastąpiła krótkotrwała odwilż do 16.01.2011 i zima wróciła.

kolejny okres mrozów trwał od 17.01 do 02.04.2011, a potem odwilż 3 dni. Zima nie chciała o nas zapomnieć. Kolejna fala mrozów trwała od 10.02.2011 do marca. nie było lekko.

Dnia 8.03.2011 palmy zostały odkryte całkowicie. Palmy duże które były dogrzewane przeżyły dobrze. Natomiast palmy małe, których ochroną był jedynie śnieg, w tym roku ucierpiały bardziej, ponieważ w czasie lutowych mrozów, śniegu niestety nie było.

Ponieważ wszystkie palmy pięknie przezimowały, postanowiłem posadzić kolejne rośliny, tym razem z innych gatunków. Poprzeczka została zawieszona bardzo wysoko, do gruntu tym razem powędrowały: Phoenix canariensis, Butia capitata oraz Chamaerops humilis.

Przyszedł maj.

Jakże wszyscy się cieszymy z nadejścia tego pięknego, kolorowego i pachnącego kwieciem miesiąca.

Oczywiście w tym roku nie mogło być tak pięknie. 3.05.2011 godz 8.00 zaczyna się śnieżyca. Temp 1,8C i spada. śnieżek sobie sypał ok 8 godzin a drzewa pełne liści łamały sie jak zapałki.

4.05.2011  temperatura  -4,2C. Cóż piękniejszego może człowieka spotkać w maju.

LATO

Lato według mnie nie jest zbyt udane, a jak lato nie udane to i przyrosty kiepskie. Temperatura tylko raz w ciągu całego roku przekroczyła 30C. Nie ma się z czego cieszyć, ale nawet w taka pogodę niektóre z roślin potrafią sobie nieźle poczynać, np moja najstarsza palma wypuściła do dziś 6.08.2011, 7 liści, pień jej przyrósł do 35 cm, a obwód u nasady to juz 40 cm. Naprawdę jestem z niej dumny.
Inne rośliny też potrafiły jakoś sobie poradzić. Dwa duże trachycarpusy pień 110/120 cm jeden wypuścił 6 liści a drugi 8. Niestety pierwszy z nich dziwnie rośnie. Blaszki liściowe nie sa sztywne i nie układają sie w charakterystyczne V. Nie wiem dlaczego.

JESIEŃ

Jesień okazała się bardzo ciepła i słoneczna, dlatego palmy zdołały jeszcze podrosnąć.

 

Mrozy jesienią niezbyt doskwierały. Bardzo rzadko zdarzały się nawet niewielkie przymrozki. Udało mi się zrobić zdjęcia przy -4C.

 

ZIMA

Zima aż do końca roku okazała się wyjątkowo łaskawa. Temperatury minimalne nie spadały poniżej -4C. Do końca roku okryty był tylko daktylowiec i butia. Reszta palm nie wymagała zabezpieczeń.

  • Losowa oferta

    110a-1 grunt nain pien