Mój ogród 2008

Przedwiośnie

Po dość łagodnej zimie, ale niestety bardzo wilgotnej, przyszedł czas na sprawdzenie co sie stało z moimi wszystkimi roślinkami. 24 lutego przy pięknej pogodzie sfotografowałem palmy. Wiele z nich zimy niestety nie przeżyło. Uważam,że każda z roślin, która nie przeżyła tej zimy była po prostu za młoda. Na pewno dalej będe próbował z palmami takimi jak Chamaerops humilis „Vulcano”, Sabal palmetto, tylko ze zdecydowanie większymi osobnikami. te palmy maja duży potencjał i warto przetestować je na większych osobnikach. Palmy, które nie przeżyły to Sabal palmetto, chamaerops humilis, livinstona chinensis. Palmy bez wiekszych strat to oczywiście Trachycarpusy, natomiast z washingtoni przeżyła 1 szt, ale musiałem ściąć jej i tak mały pieniek az do ziemi. Bardzo mile zaskoczył mnie Rhapidophyllum hystrix, który przeżył bez żadnego uszczerbku jako 1 roczna roślina, to potwierdza niezwykłą mrozoodporność tej palmy.

12 kwietnia zabrałem sie do sadzeni kolejnych palm. Udało mi sie sprowadzić dwie wspaniałe palmy: butia eriospatha z Brazylii (ok. 150 cm) oraz Trachycarpus fortunei z Pakistanu (ok 100 cm pnia – całośc ponad 2 m).

Jesień 2008

Po byle jakim lecie nastąpiła jesień. Palmy wkopane w poprzednich latach rosły bardzo dobrze, natomiast Trachycarpus frotunei z wiosny nie wypuścił ani jednego liścia, przy tak dużych roślinach jest to rzecz naturalna, że długo sie ukorzeniają. Butia eriospatha po przesadzeniu ucierpiała na wyglądzie. Liście zaczeły obsychać, „najprawdopodobniej” grunt nie jest w moim ogrodzie najlepszy, tzn. na pewno nie jest. Wykopując otwór pod palmy wyciągałem z ziemi bardzo ciekawe przedmioty: worki po cemencie, cegłówki, dachówki, rurki miedziane oraz PCV, blacha i wiele wiele innych. Nie sądze aby palmy lubiły takie towarzystwo, ale co zrobić. „Fachowcy” zrobili swoje. Jesli kiedys będzie mnie stać to na 100% wymienie całą ziemie w ogrodzie. Poniżej zdjęcia z 25.10.2008

ZIMA

Niestety, jak to zwykle w przyrodzie bywa, po cieplutkim lecie zawsze nadchodzi zima. A zimą musi być zimno, takie jest odwieczne prawo natury. I pada śnieg. W tym roku postanowiłem zrobić coś ciekawego przed zimą. Ponieważ bardzo wiele osób pyta mnie jaki jest ostateczny termin sadzenia palm do grutnu, aby nikogo nie wprowadzać w błąd, postanowiłem przeprowadzić test. 20.11.2008 wkopałem do gruntu palme Trachycarpus Naini Tal, jeden z najlepszych gatunków na polskie warunki. Zobaczymy jak przetrwa zimę skoro nie zdąży się zupełnie ukorzenić. I stało sie, dzień później spadł śnieg i zrobiło sie przenikliwie zimno, temp ok -5C przy dośc silnym wietrze odczuwana jako -12C. Palmy zostały wstepnie okryte.

Zdjęcia zostały zrobione 21.11.2008.

  • Losowa oferta

    150 grunt nain plantacja1