Mój ogród 2006

Hobby palmowe miałem chyba w głowie od narodzin, to taka prawdziwa PASJA. Dopóki nie miałem własnego ogrodu mogłem zajmować się palmami jedynie w domu, co oczywiście przekreślało hodowanie palm mrozoodpornych ze względu na zbyt wysoka temperaturę panującą w mieszkaniu w okresie zimowym. Nie przeszkadzało mi to jednak zgłębiać tego tematu. Kilka lat temu wpadła mi w ręce niesamowita książka „Palms won`t grow here and other myths – warm climate plants for cooler areas”, jej autor całkowicie przekonał mnie do podjęcia próby sadzenia palm  w Polsce. Skontaktowałem sie z nim emailowo i tak nasza znajomośc trwa do dziś.Później udało mi sie równiez poznać Martina Gibbonsa (odkrywce nowych gatunków palm), który w wielu tematach mi pomaga. Na pewno od tych dwóch Panów jak i od rzeszy innych wspaniałych ludzi bardzo wiele sie nauczyłem na temat palm. W zasadzie brakowało mi „tylko” własnych doświadczeń.

Przełom: 2006

W roku 2006 udało mi sie zakupić swój własny dom. „Własny” to chyba za dużo powiedziane – własność banku oczywiście, ale tak czy owak mozna było zacząć próbować sadzić palmy do ogrodu.

Na początek udało mi się zdobyć Trachycarpusa Fortunei, który rośnie u mnie do dziś. Posadziłem go w kwietniu 2006. Niestety na pomysł robienia zdjęć wpadłem dopiero jesienią. Druga palmą była Washingtonia filifera przyniesiona wprost z salonu, miałem tylko małą rośline, ale postanowiłem spróbować.

Ja byłem zachwycony. Żona stukała się w czoło. Niestety, prekursorzy w wiekszości uważani są za pomyleńców, więc i mnie musiało to spotkać.

Potem jak to zwykle w Polsce bywa spadł pierwszy śnieg. Palmy były tylko obsypane liśćmi zebranymi na jesień. Minimalna temperatura oscylowała w granicach -7C, a wygladało to mniej więcej tak jak poniżej.

Około 27.12.2006 przyszedł troszkę większy mróz ok -10C, palmy w dalszym ciągu przykryte były tylko liśćmi (zdjęcia poniżej). Jak widać liście trachycarpusa wyglądaja bardzo przyzwoicie. Natomiast liście washingtonii uległy zniszczeniu. Z odświadczenia wynika,że liście młodych roślin washingtonia filifera ulegaja zniszczeniu przy ok -7C.

  • Losowa oferta

    110a-1 150 801 plantacja1